KONTAKTSTATYSTYKIcennik: REKLAM, OGŁOSZEŃ DROBNYCH
 
AKTUALNOŚCI
CELESTYNÓW gm.
JÓZEFÓW
KARCZEW, gm.
KOŁBIEL gm.
ŁUGI
OTWOCK pow.
OSIECK
SOBIENIE-JEZ.
WAWER
WIĄZOWNA
STAŁE DZIAŁY
FELIETONY
GOŚĆ LINII
KULTURA
LINIA GOSP.
LINIJKA
KORESPONDENCJA
MOTORYZACJA
PRZYRODA
REPORTAŻ
ROZMAITOŚCI
SPORT
TRADYCJA
WOKÓŁ NAS


GRA POWIATOWA

KSIĘGA GOŚCI
LINKI

STARE ARCHIWUM


Kultura pogrzebu



 
Kapliczki, figury i krzyże przydrożne powiatu otwockiego
 
Tak zatytułowałem publikację, nad którą pracuję. Po co to robię? To proste.
Czy wyobrażamy sobie polski krajobraz bez kapliczek i krzyży przydrożnych?
 
 
 
Te stawiane przez setki lat znaki wiary świadczą nie tylko o silnej pobożności, ale stanowią też istotną część naszej tradycji.
Prof. Wiktor Zin napisał: „ Wydawać by się mogło, że czas krzyży, kapliczek skończył się, że są reliktami przebrzmiałej i zamierzchłej obyczajowości, że z dnia na dzień jest ich mniej, bo umierają swój sposób, murszejąc i próchniejąc. Otóż tak nie jest. W dobie laserów i podróży międzyplanetarnych, dalej wznosimy kapliczki, ustawiamy krzyże pośród zbóż i ziemniaczanych zagonów.” („Opowieści o polskich kapliczkach”)
Spotykamy je wszędzie: w miastach, na wiejskich ulicach, w przydomowych ogródkach, na miejscach bitew, rozstajach dróg i stojące samotnie na polach.
Miały strzec domostwa, chronić ludzi. Św. Jan Nepomucen postawiony rzeką zapobiegał klęsce powodzi. Św. Florian nie dopuszczał „czerwonego kura”. Św. Roch chronił bydło. Kapliczki i krzyże upamiętniały ważne i szczególne chwile w życiu społeczności, klęski, dramaty. Były też aktem wdzięczności, skruchy czy prośby, stawiane na powstańczych mogiłach przekazują pamięć o poległych. Krzyże na wsiach chronią wszędzie „Od powietrza, ognia, głodu i wojny”
Wznosili je z reguły prości ludzie, ludowi budowniczowie i cieśle.
Nie brakowało też wykształconych architektów, budujących kapliczki w parkach pałacowych i dworskich na zamówienie właścicieli, którzy w ten sposób chcieli okazać swe potrzeby duchowe. Wiele z nich pełniło swoistą rolę drogowskazów albo znaków granicznych posiadłości ziemskiej.
Szczególną rolę pełniły na rozstajach dróg, tam gdzie czyhało najwięcej złych mocy oraz kapliczki zawieszane na starych drzewach
Z ich powstaniem wiąże się wiele legend i opowieści. Poświęcono im filmy, malowano obrazy, występują w dziełach literackich. Przy barwnie dekorowanych kapliczkach i krzyżach nadal w Polsce święcimy pola i pokarmy, zbierają się ludzie na „majowe” i „czerwcowe”. Bez nich nasza kultura byłaby znacznie uboższa, a krajobraz pusty. Zwraca na nie uwagę każdy cudzoziemiec zwiedzający nasz kraj.
Co roku znikają z naszego krajobrazu drewniane krzyże przydrożne zastępowane konstrukcjami z żelaza i betonu. Nieco lepiej rzecz się ma z kapliczkami, chociaż i tu podlegają one psuciu poprzez dostawianie szklanych lub plastykowych osłon, łazienkowej glazurze albo betonowym płotom. Masowo giną przydrożne drewniane figury i świątki kradzione przez „kolekcjonerów”, a ich miejsce zastępują gipsowe i plastykowe twory. Wraz ze zmianą pokoleń znika też bezpowrotnie pamięć o okolicznościach wystawienia kapliczki czy krzyża.
Trzeba więc się śpieszyć, aby utrwalić odchodzące piękno na fotograficznej kliszy i zapisać, to co jest jeszcze w pamięci ludzi.


Przez kilka lat dokumentowałem te obiekty aparatem fotograficznym we wszystkich miastach i wsiach powiatu otwockiego.
Teraz czas na ich opis. Dlatego zwracam się z gorącym apelem do mieszkańców powiatu otwockiego i naszych Czytelników:
Zbieram wszelkie informacje o kapliczkach figurach i krzyżach. Interesują mnie daty powstania, fundatorzy, intencje, historie i legendy z nimi związane. W ten sposób będzie to nasze wspólne dzieło. Osoby pragnące mi pomóc proszę o telefon do naszej redakcji.
Jacek Kałuszko



str. 1

Google


webdesign MR 2004